Jak co roku, o tej porze, postanawiam ;))) Oj, chyba lepiej nic nie postanowię, bo znowu mi nie wyjdzie. To może postaram się chociaż - częściej zaglądać i wpisywać na blogu :))
Tyle rzeczy czeka na swoją kolej. To dzisiaj wrzucę chociaż kilka zdjęć - moich ulubionych noteśników
Guzikowo - motylowo - tuszowane, czyli "łośendgoł"
Moje ptaszki, pierwsze odleciały do dobrych ludzi.
A to najbardziej pracochłonny notes. Powstał ze ścinków z dziurkacza brzegowego, które pieczołowicie ułożyłam w ornament. Motylki są 3D, tylko fotografujący fajtłapa, nie umiał zrobić ładnego zdjęcia ;)) czyli ja :(
Sówki, to mój ulubiony motyw.











